Skorpion Team

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Wpisy moich znajomych

Zapraszam serdecznie na moją stronę - Kolekcjonerka a na niej znajdziecie moje stylizacje, moje przemyslenia i duzo duzo wiecej...
Untitlred-1.jpg
Untitlwd-1.jpg
az4.jpg
07.05.2012 o godz. 20:00

http://www.youtube.com/watch?v=sfvO_G1EdGk

http://www.youtube.com/watch?v=MH2DlRJmM3c&feature=autoplay&list=PLC125B84D10663F28&lf=plpp_play_all&playnext=5

"Rozerwała grobu pęta ręka święta! Alleluja!"
Życzę Wam aby Jezus Chrystus Zmartwychwstały uwolnił Was oraz Wasze rodziny od wszystkiego co prowadzi do śmierci i obdarzył radością swojego Zmartwychwstania!
Tagi: Alleluja!
08.04.2012 o godz. 07:52
Strasznie ciezko mi was opuszczac, bo tyle czasu tu spedziłam, wiec raz na jakis czas dodam jakas notke. U mnie dobrze, ciagle dzialam na www.kolekcjonerka.pl ale dopadlo mnie wiosenne przesilenie. Ostatnio padam z nog i chyba musze przeorganizowac troche swoje zycie. Lepiej sie odżywiac, cwiczyc itd, bo zombie jestem.

Zapraszam was serdecznie na kolekcjonerke - tutaj oraz na profil facebookowy - tutaj A teraz biore sie za wasze blogi :)
wer.jpg
Tagi: ja
03.04.2012 o godz. 14:35

411. Różnimy się wiarą

Prawdopodobnie jedyną rzeczą, która nas ostatecznie różni lub upodabnia do siebie nawzajem jest wiara. A więc to jest czynnik kształtujący JA-osobowość, indywidualność. Powiedz mi w co wierzysz, a powiem Ci kim jesteś!
A nie - powiedz mi co myślisz, a powiem Ci kim jesteś!
Kim więc jestem ja - wierząca w osobowego Boga i kim jest Ona - wierząca w Boga jako energię?

Czyż nie dlatego wierzymy, bo doświadczyliśmy?

Ja doświadczyłam Boga jako Osoby, ona doświadczyła Boga jako energii.

A więc wierzymy w to czego doświadczyliśmy i jesteśmy tacy - ukształtowani przez to, czego doświadczyliśmy. Nasze doświadczenia kształtują naszą wiarę - a ona determinuje nasze Ja.

Kiedy zmienia się wiara to Ja też?

Biblia mówi - Łotr może stać się świętym tylko dlatego, że uwierzy...a więc wiara zmienia nasze Ja?...czy uświęcone Ja jest inne niż to wcześniejsze? czy wciąż to samo, tylko oczyszczone jak złoto w tyglu?

Doświadczenie weryfikuje to co wiemy z teorii i wydaje się nam, że w to wierzymy...

Doświadczenie może nam zabrać wiarę opartą na teorii, jeśli jest sprzeczne z teorią...

Doświadczenie jest silniejsze od teorii...doświadczenie w przeciwieństwie do teorii determinuje-cementuje nasze Ja - a więc nasze myśli, czyny, nawyki i charakter...

Świadomość oparta na teorii i świadomość oparta na doświadczeniu to dwie różne świadomości...tylko ta druga zmienia moje Ja...pierwsza jest drogą prowadzącą do tej drugiej, siłą, która nas pcha aby doświadczać tego, co wiemy z teorii...

Dlatego trzeba doświadczyć Boga aby w Niego uwierzyć, nie wystarczy o Nim słyszeć, trzeba poświęcić Jemu swój czas, energię, modlitwę, aby Go poznać...

Nie można oceniać czyjegoś doświadczenia Boga jako lepszego lub gorszego, to znaczy - nie można oceniać czyjejś wiary opartej na doświadczeniu, bo prawdziwe doświadczenie Boga zawsze przychodzi od Niego - wtedy jest rzeczywistym doświadczeniem Boga, a nie naszą wyobraźnią...

Jeśli ktoś doświadczył Boga, w inny sposób niż ja Go doświadczyłam, to mi nic do tego...

Tak jak nie miałam wpływu-sprawczego, na moje doświadczenie Boga - nie mogłam go sprowokować swoimi myślami ani modlitwami, Sam jak chciał to mi się udzielał - jako suwerenny Bóg - inaczej, gdybym miała wpływ i mogła zniewolić Boga swoimi super modlitwami czy niesamowicie pożytecznymi czynami aby mi się objawił i dał Siebie doświadczyć, wtedy nie byłby On suwerennym, wolnym, prawdziwym Bogiem, tylko ułudą - wytworem mojej wyobraźni. Tak samo nie mam wpływu na doświadczenie Boga przez drugą Osobę...

Doświadczenie Boga jest zawsze tylko i wyłącznie darem Jego Samego jako dar Osoby dla Osoby...

Takiego Boga doświadczyła, więc w takiego wierzy...gdybym ja doświadczyła tego co Ona, też być może bym wierzyła inaczej...

Jakkolwiek wychodzi na to, że wszelkie nasze "zbiorowe" doświadczenia Boga są symboliczne, w większości nieadekwatne, bo subiektywne tzn. różnorodne, bo złożone z niezliczonego mnóstwa indywidualnych doświadczeń ludzkich i tak jak mówili święci - bardziej możemy określić czym Bóg nie jest, niż czym jest...

Tylko Jezus, który Sam jest Bogiem mógł i może mieć pełne doświadczenie Boga i wiedzieć Kim jest...znać pełnię Prawdy...dlatego mógł nam - ludziom tę Prawdę o Bogu objawić na miarę ludzkich możliwości przyjęcia...

Ja wierzę, że Bóg ma Ciało Jezusa Chrystusa Syna Bożego i że jest miejsce, gdzie to Ciało przebywa - Niebo...

To co myślimy jest poniekąd kwestią przypadku - tego jakie teorie dane nam było poznać w ciągu życia i jakie uznaliśmy za logiczne, to co myślimy to kwestia naszego typu osobowości, który wybiórczo selekcjonuje pasujące mu teorie, a niepasujące odrzuca...

To co wybraliśmy ze słyszanych w życiu teorii pasuje do naszego Ja idealnego - tego jacy chcielibyśmy być lub jest wynikiem sytuacji w której się znaleźliśmy, sytuacji negatywnej, której nie umiemy zmienić, a musimy mieć jakąś teorię by sobie wytłumaczyć, uczynić tę sytuację bardziej znośną, nawet prawie szczęśliwą dla nas...jest to manipulacja samym sobą taka wybiórcza selekcja informacji, ale pozwala to nam przez jakiś czas zmniejszyć cierpienie, które przynosi nam poznanie prawdy - w świetle której nasze Ja nie wygląda zbyt okazale i wspaniale...

Ja realne to jest to, w co wierzymy. Tak jak wierzymy tak też postępujemy. Wiara nie musi i zazwyczaj nie jest logiczna, nie da się też jej w większości udowodnić. Opiera się bardziej na doświadczeniu i intuicji serca - że coś jest prawdą.

Ludziom mówimy to co myślimy - teorię - pokazujemy Ja idealne, to jacy chcielibyśmy być. Lecz ludzie widzą to jacy jesteśmy - w co wierzymy i jak postępujemy.

W każdym człowieku więc jest ten rozdźwięk między Ja idealnym, a Ja realnym. Dlatego tak niemożliwe jest poznanie drugiego człowieka, jeśli wierzy się w to co mówi, a nie patrzy się na to co robi.

Człowiek chciałby być taki jak mówi, ale jest taki jak robi - i taki jak robi potrzebuje miłości. I taki jak robi jest autentyczny.

Teorie przychodzą i odchodzą, można je łatwo odrzucić, zamienić. Wiara kształtuje czyny i nawyki, a w konsekwencji charakter człowieka.

Oczywiście człowiek może chcieć być ślepy i nie widzieć, że co innego mówi, a co innego czyni - gdyż może, pomimo mnóstwa przyswojonych teorii nie mieć elementarnego poznania samego siebie lub wypierać wszelkie niezgodne z przyswojoną teorią- Ja idealnego- przejawy swego postępowania, puszczać je w niepamięć i dziwić się dlaczego inni ludzie widzą w nim wroga, skoro on - w teorii jest taki doskonały, w swoim mniemaniu na swój temat.

Często więc ludzie dookoła lepiej pomogą nam zobaczyć kim naprawdę jesteśmy, bo to jak nas odbierają nie jest przypadkowe...jesteśmy bodźcem na który reagują.

Tylko wyjątkowe jednostki potrafią wybrać sposób reakcji na bodziec i zachować się tak jak ich Ja idealne im podpowiada, że w teorii należy się zachować. Większość ludzi nie ma aż takiej samokontroli i samoświadomości, by udawać reakcję na bodziec oraz by umieć ją ukryć.

Jak więc nas odbierają inni? Tacy właśnie niedoskonali naprawdę jesteśmy...I dlatego potrzebujemy Zbawiciela, bo pomimo mnóstwa posiadanych teorii i pragnień, by być kimś wyjątkowym, mądrym itp. To w rzeczywistości jesteśmy całkiem przeciętnymi ludźmi, którzy w czynach ulegają emocjom i robią tak jak im akurat nastrój podpowie.

Potrzebuję Zbawiciela - Jezusa Chrystusa, by nie dać się oszukać przez moje Ja idealne, przez mój zbiór teorii, który mi mówi, że taka jestem mądra...

A wcale taka mądra nie jestem skoro inni ludzie cierpią przeze mnie...tak często...

http://www.youtube.com/watch?v=-Hn3E6v4Exk

http://www.youtube.com/watch?v=5t84x8N4vYQ
Tagi: refleksje
15.03.2012 o godz. 22:34
Nie wiem dlaczego ale mam sentyment do tego,jeżeli dało by sie zebrała bym je wszystkie niczym pozadanie mienia czegos czego nie da sie wszystkiego zebraca,ale istotne jest to dla mnie kolory ktore pod kazdym wzgledem mienia sie i jak je sie ustawi,sa tak sliczne i spontaniczne i pomysł ich zrobienia sa obłedne :) może nie wszystkich kreca te kolory a raczej te kulki ale,dla mnie sa jak zwierdziadło wszystkich kolorów czy teczy.




Jak by nie było każdy ma swojego chopla :) :P
15.03.2012 o godz. 10:13
Zapraszam na stronę Kolekcjonerki
6.jpg
Tagi: fotki
05.03.2012 o godz. 16:46
Spełnia się jedno z moich marzeń - wreszcie będę miała swoją osobistą stronkę internetową na której będe mogła pokazać Wam co siedzi w mojej głowie, sercu i duszy. Strona Kolekcjonerka - bedzie zawierać moje pasje - fotografie, modę, stylizacje, recenzje filmowe, serialowe, cytaty moich ukochanych myślicieli i pisarzy, filmiki i muzykę, która mnie inspiruje... jednym słowem, ta strona to ja. W tym tygodniu zaczełam blogowac - mam nadzieje, ze czytanie moich postów bedzie dla Was tak przyjemne jak dla mnie pisanie ich....

Chciałabym Was serdecznie zaprosić na profil fejsbukowy - tutaj do zaglądania i czytania moich tekstów.
Stronę znajdziecie pod adresem :)tutaj

Mam nadzieje, ze moi znajomi z bloblo beda odwiedzac strone, bo tutaj bede zamieszczac raczej prywatne wpisy :)

Se
rdecznie zapraszam!!!!!!!! A poniżej efekty mini sesji zdjeciowej promujacej stronę :)
1.jpg
4.jpg
2.jpg
3.jpg
27.02.2012 o godz. 17:51
Dzień piętnasty - buty...
Dzień szesnasty - coś co dziś jadłam...
Dzien siedemnasty - na półce...
1.jpg
1s.jpg
33.jpg
21.02.2012 o godz. 17:30
Strona jeszcze w przygotowaniu, ale profil facebookowy juz działa. Zapraszam kochani do polubienia profilu KOLEKCJONERKI .

8.jpg
21.02.2012 o godz. 17:25
- nowa strona już w przygotowaniu. Mam nadzieje, ze bedziecie ja odwiedzać tak jak tego bloga przez ostatnie 3 lata :)
xw 144.jpg
15.02.2012 o godz. 14:08
Dzien dwunasty - widziane z bliska...
Dzien trzynasty - widziane z daleka...
Dzień czternasty - kwiaty....
6.jpg
1.jpg
2.jpg
3.jpg
4.jpg
5.jpg
15.02.2012 o godz. 14:02
...to stary cytat, który powtarza się beznamiętnie i odruchowo. Martwisz się, wiec każdy ci powie, ze życie jest krótkie i trzeba z niego korzystać. Łatwo powiedzieć, ale kiedy nie potrafisz wsiąść się w garść i z trudem przychodzi Ci dosłownie wszystko, te słowa traktujesz jako wytarty slogan...

Przyznam szczerze, miałam wielki dołek i było mi po prostu wstyd - bo ja wielka bojowniczka o optymizm i wiarę w siebie, poległam pod ciężarem codziennych obowiązków i tak naprawdę nie wiedziałam co mam robić dalej...

Najłatwiej wtedy złorzeczyć, najlepiej na wszystko, na cały świat : to przez nią, przez niego, przez nich, bo los nie jest łaskawy, bo zdrowie kiepskie, bo to nie dla mnie. Jak łatwo wtedy pomyśleć : jestem nieszczęśliwa i zamknąć się w czarnej dziurze swoich zmartwień.... Szczególnie jak się jest zmęczonym tymi samymi obowiązkami i dzień w dzień nie widzi się poprawy swojego bytu...

Wtedy najlepiej obejrzeć programy typu "Interwencja", "Uwaga", "Rozmowy w Toku", albo obejrzeć odcinek
"Mody na sukces" - tam to dopiero są problemy... Nabrać troszkę pokory i wdzięczności nawet do tych najmniejszych promyków w naszym życiu. Uwierzcie mi jak zaczniecie skupiać się na tych małych źródłach ciepła, one rozbiją ten mrok, może i mozolnie i nie od razu, ale cierpliwością naprawdę można osiągnąć wiele.

Najgorsze co można robić to porównywać się do innych, skupiać się na tym co ktoś ma a ja nie, traci się wtedy wielkie pokłady energii, które można wykorzystać na siebie. Zamiast biadolić, ze nie mam czasu na zwiedzanie wystaw, wystarczy po prostu wyszukać wystawę w internecie. Zawsze jest jakąś alternatywa.

Po urodzeniu Weroniki, w ferworze codziennych zajęć poczułam jakąś dojmującą pustkę. Mój świat kompletnie się zmienił i przyznam nie mogę sie do tej pory w nim odnaleźć - to dopiero 4 miesiące, wiec mam jeszcze czas, ale jako wyznawczyni walki o siebie, poczułam żal i rozgoryczenie. Na szczęście to sie zmieniło, jak wróciłam do starych pasji, zaczęłam blogować i fotografować. Mała tak naprawdę zmusiła mnie do mobilizacji. Odkryłam na nowo znaczenie słowa "miłość- miłość bezgraniczna" - bo dla Weroniki jestem gotowa na wszystko.

Czasem wydaje mi się, ze to dla niej chce być spełniona, świadomą siebie kobietą. Chce jej dać przykład - że można być dobrą żoną, kochana mamą i spełniać sie oddając sie pracy i pasjom. To jej chce pokazać siłę połączoną z kobiecością, pewność siebie która przenosi góry i to, ze warto walczyć o siebie i swoje marzenia, nie poddawać się gdy ma sie kryzys, a wręcz czerpać z niego.

Czy uda mi się to? nie wiem, ale spróbuje...najważniejsze to wziąśc odpowiedzialność za swoje życie i cieszyć się każdym dniem...bo życie jest zbyt krótkie...
1 144c.jpg
Tagi: ja weronika
14.02.2012 o godz. 20:54
Dzień dziesiąty - cos co zrobiłam.... oraz dzień jedenasty - coś zabawnego..

1 044.jpg
413459_291734230881596_172530772801943_746195_612777888_o.jpg
336914_291736384214714_172530772801943_746202_2144801354_o.jpg
12.02.2012 o godz. 15:13
"The Good and the Bad" to tytuł sesji z boską i diaboliczną Kate Moss - która odsłona modelki podoba wam sie bardziej? Ja nie moge sie zdecydwoac...
kate2.jpg
kate1.jpg
10.02.2012 o godz. 13:58
czyli cos nowego....,technologia i autoportret bez twarzy....
340291_291089997612686_172530772801943_744570_1221501425_o.jpg
326963_290448097676876_172530772801943_742620_1989606155_o.jpg
327229_291095267612159_172530772801943_744592_1945982436_o.jpg
335784_289951241059895_172530772801943_741669_232795884_o.jpg
10.02.2012 o godz. 13:53

***

***
418832_350750784943025_79089077_n.jpg
Tagi: duchowosc
07.02.2012 o godz. 08:48
Jak dobrze wiecie jestem wielkim i oddanym fanem kieleckiego zespołu "Pozytywka" - pamietam pierwszy skład, pierwsze teksty i marzenia o wielkiej karierze. Myślę, że te marzenia niedługo się spełnią, bo młody zespół ciężko pracuje na zasłuzoną sławe, a co najważniejsze i kluczowe fundamenty zespołu oparte są na dobrych kompozycjach i tekstach. W grudniu 2011 miałam przyjemność robic zdjecia "Pozytywce" w piwnicach kieleckiego Wojewódzkiego Domu Kultury. W styczniu tego roku "Pozytywka" zarejestrowała dwa utwory - "Zanim Puszczę Ster" i "Prawdziwe Czary" w lubelskim studiu Hendrix pod okiem i uchem realizatora Sławka Gładyszewskiego. Zapraszam serdecznie na stronę Pozytywki w celu wysłuchania najnowszych piosenek oraz do zapoznania sie z najnowszym składem zespołu...

Jezeli podoba Wam sie muzyka - polubcie POZYTYWKĘ na facebooku :)
28a.jpg
12.jpg
21a.jpg
23.jpg
06.02.2012 o godz. 17:26
czyli - ktoś kogo kocham oraz wspomnienie z dzieciństwa...
1.jpg
2.jpg
3.jpg
0.jpg
1.jpg
2.jpg
06.02.2012 o godz. 17:17
Finalistki polskiego programu próbują osiągnąć zawodowy sukces, coraz czesciej pojawiając sie w kampaniach reklamowych, sesjach zdjeciowych dla magazynów i agencji. Dziewczyny nie próżnują i przykładają sie do pracy, wykorzystując swoje 5 minut.

Paulina Papierska jest bohaterką najnowszej sesji opublikowanej przez magazyn MODO. Wyjątkowo kobieca, stonowana sesja pokazuje atuty modelki.

Olga Kaczyńska zaprezentowała swoje zdjecia dla agencji NEXT. Modelka bardzo schudła od udziału w programie i trzeba przyznac, ze ta zmiana wyszła jej na lepsze.

Michalina Manios wzieła udział w reklamie sieci odzieżowej Top Secret.

Magda Roman wyrzucona z programu za niewykonanie zadania, czyli odmowe rozebrania sie przed obiektywem jest jedna z najbardziej rozpoznawalnych modelek programu. Po programie sfotografował ja miedzy innymi sam juror Marcin Tyszka.

Czyli jednak program moze byc trampoliną do sławy i sukcesu!!!
06.02.2012 o godz. 17:12
Dzien trzeci - chmury. Z racji tego, ze dzis musiałam sfotografowac chmury, a zadnej na niebie nei widziałam postanowiłam sfotografowac chmurki na ubranku Weroniki - która raz była zaciekawiona obiektywem, raz znudzona :)

Dzień czwarty - ulubiony kolor- a że, nie mogłam się zdecydowac który bardziej lubie będą 3 - złoty, fuksja i fiolet :)
05.02.2012 o godz. 11:44